legowiska dla psów

Informacje » Yorki - Nie jem niczego poza domem

Naturalnym popędem u psa jest chęć zjedzenia każdego „upolowanego" pokarmu. Nie jest to jednak dla niego bezpieczne. Może się zatruć lub też zachorować wskutek zjedzenia zakażonego pożywienia. Nie wierzmy pokutującemu jeszcze przesądowi, że pies sam wie, co mu może zaszkodzić i nie ruszy zatrutego pokarmu.

Stłumienie wrodzonego łakomstwa nie jest rzeczą prostą. Psu nie trafia do przekonania, że otrzymuje w domu dobry, czysty pokarm i może się tam najeść do syta. Można w nim jedynie wyrobić przeświadczenie, że chwytanie napotkanego na spacerze pokarmu łączy się z dużą przykrością — w tym przypadku musimy być bezwzględni.

Zadaniem naszym jest więc wpojenie w psa przeświadczenia, że każdy kąsek — poza pożywieniem otrzymywanym w domu — jest niebezpieczny.

Najlepszą metodą jest organizowanie zasadzek za pomocą osób psu nieznanych, które podłożą na drodze psa smakowitą przynętę, chodzi w tym wypadku o to, aby pokarm nie był nasycony zapachem domowników, bo jedzenie otrzymywane z tych rąk musi być poza wszelkimi złymi skojarzeniami. Pomocne poza podłożeniem przy-nęty, jest także strzał z procy lub uderzenie psa, najlepiej cienkim wiklinowym prętem po zadzie. Może to być też podłożona przez obce ręce łapka, która przy próbie podjęcia przez psa przynęty spowoduje lekkie uderzenie w nos. Można próbować rozrzucenia przynęty, a następnie podprowadzenia do niej psa na smyczy.

Z chwilą, gdy będzie on chciał przynętę podnieść należy mocno szarpnąć linkę, nie pozwolić psu złapać przynęty w pysk i skarcić go przez ostre ,,fe", „nie rusz". Może to być również połączone sznurkiem z kością wiadro wody, które w momencie chwycenia przez psa kości wyleje się na niego. Ćwiczenia te w różnej formie powinny być powtarzane wielokrotnie i co pewien czas, aby niechęć do zdobywania tą drogą pokarmu wyrobiła w nim prawidłowy nawyk.

Jeśli jednak psu uda się schwycić coś do pyska, nie wyrywajmy mu, bo chcąc ocalić zdobycz nie zgryzie jej porządnie i może się zadławić lub poranić sobie przewód pokarmowy. Nie karzmy go też za to „przestępstwo", lecz spuśćmy nad tym przykrym wypadkiem zasłonę milczenia. Pamiętajmy też o nagrodzie za zastosowanie się do naszego polecenia.


Galeria zdjęć