legowiska dla psów

Informacje » Spacery z yorkiem

Regularny, codzienny, swobodny ruch yorka na świeżym powietrzu i w miarę możliwości (poza upalnymi dniami), na słońcu, dopasowany do wieku i stanu psa, jest bezwzględnie konieczny, tak samo jak właściwy pokarm. Ruch rozwija serce, wątrobę, płuca, nerki i mięśnie, poszerza i pogłębia klatkę piersiową, ma olbrzymi wpływ na wzrost i wytrzymałość kości. Praca mięśni bowiem wzmaga czynność serca, a tym samym poprawia ukrwienie całego organizmu. Dodatnio działa też na sprawność zmysłów psa. Jedynie ruch pomaga zgubić nadmiar tłuszczu, tak niekorzystny dla yorka; nieraz taka kuracja wychodzi na zdrowie również właścicielowi.
Yorki już w wieku 7-8 tygodni powinny być wyprowadzane na spacer, jeśli nie mają przestronnego legowiska.

Jeżeli hodowca dysponuje ogrodem lub polem, zabiera na spacer sukę na smyczy, a szczenięta towarzyszą jej gromadnie. W mieście trzeba wyprowadzać je pojedynczo, ucząc chodzenia na smyczy. Trzeba pamiętać, że bieganie w kojcu nie zastąpi całkowicie spaceru z właścicielem, kiedy to właśnie szczenię zapoznaje się z otoczeniem i gromadzi doświadczenia, które kształtują jego inteligencję.

Zarówno młody, jak i dorosły york powinien dziennienie odbywać 2-4-godzinny spacer, w tym koniecznie 50% czasu musi zużyć na swobodny ruch (bieg). Brzydka pogoda nie powinna nikogo odstraszać od spaceru. Właściciel yorka powinien mieć dobry ubiór i buty, a psu deszcz nie szkodzi. Oczywiście pies nie powinien na takim spacerze zmarznąć, a po powrocie do domu trzeba mu wytrzeć z błota łapy i brzuch ścierką.

Biegać powinien pies przed jedzeniem. Po jedzeniu należy mu się zawsze dwugodzinny wypoczynek. Ruch z pełnym brzuchem powoduje łękowatość grzbietu i nadweręża więzadła.

Psu mieszkającemu w śródmieściu należy się przynajmniej raz w tygodniu wycieczka na podmiejskie łąki. Dopiero tam znajdzie on prawdziwe odprężenie fizyczne i psychiczne, i przeżyje wielką radość z uzyskanej swobody. Stałe przebywanie w kurzu, spalinach samochodów i hałasie oraz chodzenie po chodniku wpływa ujemnie na psychikę, a nawet kondycję fizyczną psów, a działanie takich warunków przez wiele pokoleń prowadzi do degeneracji rasy.


Galeria zdjęć