legowiska dla psów

Informacje » Przyzwyczajanie yorka do obroży i smyczy

Wiele młodych psów od samego początku akceptuje obrożę i smycz. Niektórym trudno jest jednak przyzwyczaić się do nich. Najlepiej będzie jeśli jedno i drugie połączymy z czymś przyjemnym. Obrożę zakładamy szczeniakowi do karmienia lub zabawy. Podczas karmienia możemy również wziąć go na smycz. Kiedy prowadzimy go na smyczy, a on jeszcze nie całkiem chce za nami podążać, wówczas idziemy przez chwilę w obranym przez niego kierunku. Możemy również pobawić się z nim na luźnej smyczy. Uważajmy jednak, by się w nią nie zaplątał.
Spacery
Im młodszy szczeniak, tym krótsze powinny być spacery. Lepiej kilka razy wyjść na piętnaście minut niż raz na godzinę. W miarę jak szczenię dorasta, stopniowo przedłużamy spacery. Wielu właścicieli yorków obserwuje, że szczenię niechętnie oddala się od domu, zwłaszcza gdy jest ciemno. Wynika to z faktu, że u młodszych piesków więź z miejscem jest początkowo silniejsza niż więź z człowiekiem. W domu lub w jego pobliżu szczenię czuje się bezpiecznie, gdyż w razie zagrożenia może się schronić. Tak podpowiada mu instynkt. Kiedy tylko szczeniak uświadomi sobie do jakiego „stada" należy, powinien móc biegać luzem, jeśli tylko pozwala na to otoczenie. Normalnie rozwinięty młody york wie instynktownie, że gdy jest sam to jest zgubiony i dlatego będzie się starał nie tracić kontaktu ze „stadem". Za każdym razem kiedy nawiązuje z nami kontakt czy to z własnej woli, czy to przychodząc na nasze zawołanie, przyjmujemy go z radością, głaszcząc i podając mu smakołyki. Kiedy wołamy go do siebie, powinniśmy przykucnąć. W ten sposób robimy na nim bardziej „zapraszające" wrażenie, niż wówczas gdy wydajemy mu się więksi. Jeżeli zawołamy go i nie przyjdzie od razu, ruszamy szybkim krokiem w przeciwnym kierunku, oddalając się od niego. Wówczas pośpieszy się, by nas dogonić. Jeśli to my rzucimy się za nim w pogoń, uzna to za wesołą zabawę w berka. A kiedy wołamy go, czekając na niego, sygnalizujemy tym samym, że nie musi się śpieszyć - jesteśmy przecież w pobliżu i może nas usłyszeć.
Sporadyczne zmiany kierunku albo nieoczekiwane chowanie się za jakimś krzakiem sprawią, że pies będzie bardziej uważał na swoje „stado". Wspólne „przygody" wzmacniają poczucie przynależności.
Powinniśmy umożliwiać szczenięciu wiele kontaktów z innymi psami, zarówno młodymi jak i dorosłymi. Bawić się powinno tylko z psami, które jak ono mają podobny wzrost albo z dorosłymi yorkami, które podczas zabawy zachowują spokój. Inaczej może dojść do kontuzji. Żeby przyzwyczaić malca do hałasu ulicznego, tłumów i środków komunikacji publicznej, zabieramy go od czasu do czasu na wycieczkę do miasta. Niekoniecznie w godzinach szczytu, raczej w chwili spokojniejszej. Nie załatwiamy w tym czasie żadnych innych spraw, koncentrując się wyłącznie na szczeniaku.

Galeria zdjęć