legowiska dla psów

Informacje » Poród u yorka

Do porodu musimy suce przygotować odpowiednie legowisko lub pomieszczenie. Powinno to być w miarę możliwości miejsce, w którym suka pozostanie ze szczeniętami przez pierwsze tygodnie karmienia. Ma ono być suche, możliwe do wywietrzenia i oświetlenia, gdyż suka rodzi zazwyczaj w nocy. Poród nie musi odbywać się w pomieszczeniu ogrzewanym -szkodliwa bowiem jest nie niska temperatura, ale przeciągi i wilgoć.

Do legowiska porodowego suka rasy yorkshire terrier powinna być przyzwyczajona już na 10 dni przed porodem. Dla suk małych i średnich nadaje się duży płaski kosz lub skrzynka. Budy, do których wnętrza nie ma dostępu (nie mają podnoszonego dachu), nie nadają się do tego celu, gdyż trudno w nich obserwować przebieg porodu i utrzymywać je w czystości.
Słoma ani siano nie są dobrą ściółką dla rodzącej suki. Najlepszy jest złożony kilkakrotnie koc, na który tuż przed porodem kładzie się folię plastykową i czyste prześcieradło, które zmienia się po porodzie.
Bardzo ważne jest utrzymanie w czystości legowiska, otoczenia i samej suki, aby nie doszło do zakażenia, które mogłoby spowodować śmierć szczeniąt i matki. Sukom długowłosym trzeba więc skrócić włos na udach (portki) i dolnej stronie ogona, gdyż po porodzie trudno go oczyścić ze śluzu i krwi, które stanowią znakomitą pożywkę dla bakterii oraz wydzielają przykry zapach. Mimo że suka zostaje odrobaczona i wykąpana w 5 tygodniu ciąży, przed porodem trzeba ciepłą wodą z mydłem umyć jej sutki, aby usunąć z nich ewentualne jaja pasożytów, którymi mogłyby zarazić się szczenięta.

Początkujący hodowca powinien na czas samego porodu poprosić do siebie jako pomoc doświadczonego kolegę lub lekarza weterynarii, albo na wszelki wypadek zanotować przynajmniej ich numery telefonu i adresy.
Objawy zbliżania się porodu mogą być różne: suka jest niespokojna, kręci się w legowisku, nadyma, pokłada się, stęka i liże silnie nabrzmiały srom, z którego wydziela się szklisty, nitkowaty śluz. W sutkach zwykle pojawia się mleko, choć niekiedy następuje to dopiero po porodzie. Najpewniejszą oznaką zbliżającego się porodu jest obniżenie się temperatury ciała suki do 37°C lub nawet poniżej. Po wystąpieniu skurczów porodowych temperatura wzrasta i jeszcze przez kilka dni po porodzie jest lekko podwyższona.

Wszystkie objawy towarzyszą otwieraniu się dróg rodnych, co trwa około ośmiu godzin. Rodzenie dużego miotu (6-9 szczeniąt) trwa zwykle 8-12 godzin, przy czym poród pierwszego szczenięcia trwa zawsze trochę dłużej, a pozostałe wychodzą szybko. Jeśli miot jest bardzo duży (9-12 szczeniąt), między ostatnimi szczeniętami występują duże przerwy w skurczach i parciu, co jest wynikiem zmęczenia mięśni macicy. Poród taki może trwać do 24 godzin. Rodzącą sukę należy zostawić w spokoju, nie głaskać jej, gdyż to ją tylko denerwuje. Pomoc jest niepotrzebna i nie powinien jej udzielać hodowca niedoświadczony, gdyż łatwo może uszkodzić kręgosłup szczenięcia.
Pierwsze urodzone szczenię matka uwalnia natychmiast z błon płodowych i odgryza pępowinę, którą następnie zjada wraz z błonami. Lekkie krwawienie pępowiny ustaje po pewnym czasie. Bardzo rzadko zdarza się, że matka nie zajmuje się noworodkami; czasem jest na to za słaba, gdyż bardzo wyczerpał ją poród. Tylko wtedy potrzebna jest pomoc hodowcy: szybko rozcina on błony płodowe nożyczkami zdezynfekowanymi denaturatem, a pępowinę przewiązuje wygotowaną nitką w odległości palca od brzuszka szczenięcia i odcina ją nożyczkami. Przewiązana pępowina zasycha i odpada po kilku dniach. Ingerencja jest też konieczna, gdy niedoświadczona lub nerwowa suka zbyt energicznie rozrywa pępowinę, ciągnąc noworodka po gnieździe; może to bowiem spowodować powstanie przepukliny pępkowej. Czasem suki odgryzają pępowinę zbyt krótko, wskutek czego na brzuszku szczenięcia powstaje krwawiąca rana. Może to doprowadzić nawet do śmierci szczenięcia. Suki ze zgryzem innym niż nożycowy lub cęgowy (np. boksery czy pekińczyki) w ogóle nie mogą odciąć pępowiny, i im także należy pomóc.

Zjadanie łożyska przez sukę jest zjawiskiem normalnym i nawet pożądanym, gdyż wpływa dodatnio na trawienie i wydzielanie mleka, ale po dużych miotach jego część trzeba usunąć, pozostawiając 2-3 błony (zwłaszcza dla ras karłowatych). Przejedzenie się suki łożyskiem może spowodować zaburzenia w czynności żołądka, a wskutek tego pogorszenie jakości mleka. Nie zjedzone łożysko należy natychmiast usunąć i zmienić suce podściółkę.

Po oswobodzeniu noworodka z błony i odcięciu pępowiny suka zaczyna go osuszać lizaniem, nieraz dość energicznym. Jest to ważne dla szczeniaka, gdyż przyspiesza mu obieg krwi i usuwa śluz z delikatnej sierści, dzięki czemu skóra zaczyna oddychać. Jeżeli suka jest za słaba, aby wylizać szczenięta, hodowca powinien wytrzeć je dokładnie czystym ręcznikiem (w kierunku od głowy do ogona) i usunąć im szmatką śluz z pyszczka. Młode yorki powinny możliwie prędko zacząć ssać matkę, gdyż siara oczyszcza ich jelita z tzw. smółki (kału płodowego) i zaopatruje je w witaminy oraz przeciwciała.
Po porodzie i wylizaniu szczeniąt suka odpoczywa, przy czym chwilami zasypia. W 2-3 godziny później można ją wyprowadzić, aby się wypróżniła, a po powrocie nakarmić. Przez kilka dni po porodzie sukę należy zmuszać do spacerów, gdyż sama niechętnie opuszcza szczenięta. W tym okresie z jej narządów płciowych wypływa początkowo zielonkawy, potem czerwonawy, a wreszcie czekoladowy śluz. Jest to zjawisko normalne, określane jako „czyszczenie się" suki, i trwa około 2 tygodni, a niekiedy aż do zakończenia karmienia szczeniąt.

W przebiegu porodu, mogą wystąpić różne powikłania, grożące śmiercią szczeniąt, a nawet suki. Zdarza się to, gdy np. płód jest za duży (w wyniku pokrycia suki zbyt dużym samcem), źle ułożony, zwyrodniały lub martwy, u suki nie występują skurcze porodowe lub ma ona niedorozwinięte narządy płciowe. Mogą też nastąpić powikłania poporodowe, objawiające się zawsze gorączką i nietypowym zachowaniem się suki. We wszystkich tych wypadkach konieczna jest pomoc lekarza weterynarii.

U małych yorków może wystąpić tzw. śmierć pozorna, polegająca na braku oddychania. Ratuje się je w ten sposób, że najpierw czystą szmatką usuwa się im śluz z pyska i nosa, a następnie stosuje się sztuczne oddychanie, tj. naciskanie klatki piersiowej kciukiem i wskazującym palcem co kilka sekund. Zabieg ten należy wykonywać tak długo, aż szczenię wykona pierwszy oddech lub ustanie akcja serca, co oznacza śmierć. Dobre wyniki daje też w tym wypadku np. szybkie zanurzenie pieska w lodowatej wodzie, po czym pojawia się zazwyczaj pierwszy głęboki wdech. Następnie zanurza się szczenię na przemian w gorącej i zimnej wodzie do chwili ustalenia się zupełnie swobodnego oddechu.

Nowo narodzony york może mieć także przepuklinę pępkową - workowaty twór, najczęściej wielkości orzecha laskowego, na brzuszku, pod lekkim naciskiem chowający się w jamie brzusznej. Jest to odcinek jelit wraz z otaczającą go tkanką tłuszczową, wysuwający się przez nie zamknięty pierścień pępkowy. Niezbyt duża przepuklina znika zazwyczaj sama. Można wcisnąć ją do środka i zakleić na krzyż przylepcem, aby przyspieszyć ten proces. Jeśli przepuklina nie zniknie do 8 tygodnia, trzeba ze szczenięciem zgłosić się do lekarza weterynarii, który zoperuje je.


Galeria zdjęć